20 września 2009

Kasztany i żaba

Pogoda śliczna, ciepło, słonecznie. Wykorzystujemy ją, Hania śpi na dworze.
Zbieramy kasztany, jeździmy nad staw, bawimy się w piaskownicy.
Mimo wszystko ciągnie mnie do domu do scrapowych przydaśków...
Uwielbiam....
A wczoraj ... odwiedziła nas taka oto ropuszka ;)
Całkiem spora była i chodziła jak kot :)
A wieczorem przyszła rodzina jeżyków, niestety już było za ciemno na zdjęcia :(

3 komentarze:

  1. Hihi, żabsko jest żabskie:) Jeże były jeż-ynowe? :-) A kasztany tak fajnie leżą w dłoni. I ten kolor...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)