18 czerwca 2013

New haircut

Moja córka była ostatnio u fryzjera, sama zachciała się obciąć na krótko, tak żeby nie musiała się czesać w kitki ;) 
Bo z tym czesaniem w kitki i czesaniem w ogóle to był wieeeelki problem, ale teraz już nie ma, włosy są krótkie i wszyscy zadowoleni. 
A że włosy ma po mnie to chyba nigdy ich długich miała nie będzie ....
Taki los. 




Użyte materiały: baza - "Green honeycomb" Mellisa Frances; maska Plaster miodu; glimmer mist Peacock; przeróżne papiery Piątku Trzynastego; taśmy dekoracyjne, guziki, perełki w płynie, naklejki, tekturki, drewniane chipboardy.

9 komentarzy:

  1. Super LO :D Te kolory, energia bije z niego :D A na fotce mama w wersji mini ;)
    Po raz kolejny powtarzam, że musimy się umówić na "kurs" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki, ale jaki kurs? Po prostu kładziesz, przyklejasz i masz :) taka kartka w większej wersji :) Ja nigdy nie wiem co wyjdzie, czasem 3 dni dumam i nic z tego nie wychodzi, później siadam i w 5 minut jest :)
    Ale... moze we Wrocławiu?? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczny jest ten skrap - kapitalne dodatki, tak fajnie zgrupowane, i super warstwy. Rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Taki radosny z fajnymi dodatkami.
    Mam przeczucie, że we Wrocławiu nie będzie czasu na sen, tyle jest planów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. fantastyczny scrap, te warstwy super wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  6. te LO jest świetne! pozdrawiam! : )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)