Będąc w Ikei ostatnio kupiłam dwa lusterka, z myślą o ozdobieniu ich.
Pomysł był.
Lusterka miały być prezentem.
Wszystko fajnie, dopóki się to to nie porysowało.
No samo wzięło i się porysowało ;)
Z lusterka musiałam zrobić ramkę.
Zdjęcia jeszcze w środku nie ma, bo nie wiem do kogo ono trafi, ale mam nadzieję, że jest znośne i że wstydu nie będzie ;)

Materiały to: Papier oczywiście od
EIGHT; puncherowe motylki, trochę brązowego tuszu, koronka z szafy mojej mamy, wstążeczki z ubrań ;) i papier ścierny. A kropy akrylowe ze świecznika odłupane :)

A tu taka oto jesienna karteczka z filcowymi liśćmi z Kauflandu.
he he...no fajnie wyszła ta ramka:)...mi sie podoba!!:)
OdpowiedzUsuńta... moje też porysowane się zrobiło nie wiadomo skąd...
OdpowiedzUsuńNo, jak wsadzisz zdjęcie to wyjdzie jak scrap :)
OdpowiedzUsuńŚwietna ta ramka Ci wyszła :)
i fajnie ,ja też w tam tym roku wykorzystałam to lustereczko jako ramkę i miałam jak znalazł prezent pdod choinkę
OdpowiedzUsuńHa! Barb wyobraź sobie, że mnie też się porysowało to lusterko cholerne :P
OdpowiedzUsuńChyba też ramkę zrobię, bo stoi i straszy :(
Booosko wygląda ubrane w ten zawijaskowy papier :))